Archiwa Berzina

Buddyjskie archiwa dr. Alexandra Berzina

Wyświetl w trybie przyjaznym dla niewidomych. Skocz do nawigacji

Strona główna > Podstawy buddyzmu tybetańskiego > Poziom 2. Materiał o Lam-rim (stopniowa ścieżka) > Czynniki umysłu wiążące się z praktyką uważności

Czynniki umysłu wiążące się z praktyką uważności

Alexander Berzin, listopad 2013 r.
opatrzone przypisami i rozszerzone w oparciu o wyjaśnienia Samdhonga Rinpocze

Praktyka „uważności” rozpowszechniła się w nowoczesnym społeczeństwie zachodnim jako sposób na zmniejszenie stresu, walkę z bólem oraz poprawę skuteczności naszego działania w pracy i ogólnie rzecz ujmując w życiu. Trening uważności, wywodzący się z różnych buddyjskich praktyk medytacyjnych, wiąże się uspokojeniem umysłu, obserwacją swego oddechu, myśli, emocji, uczuć smutku i szczęścia, a także odczuć fizycznych itd. Często trening taki przedstawia się w bardziej ogólny sposób jako obserwowanie nieprzerwanie zmieniającej się teraźniejszości przedmiotów nieustannie zmieniających się w naszych umysłach. Przejrzyjmy się pokrótce niektórym buddyjskim źródłom, z których wywodzi się praktyka uważności.

Źródła w buddyzmie indyjskim

W therawadzie, praktykę uważności (pali: sati) naucza się w oparciu o „Ścieżkę do wyzwolenia” (pali: Vimuttimagga) Upatissa'y oraz „Ścieżkę oczyszczenia” (pali: Visuddhimagga) Buddhaghoszy. W tekstach tych uważność przedstawia się jako integralny aspekt wielu różnorodnych rodzajów medytacji. Charakterystyczną cechą uważności w kontekście medytacji jest pamiętanie i przypominanie sobie, jak na przykład pamiętanie zawsze o oddechu lub o nieuchronności śmierci. Jej funkcja polega na niezapominaniu i przejawia się ona strzegąc umysłu przed utratą swego przedmiotu [skupienia]. W pewnym sensie, uważność jest więc czymś w rodzaju „umysłowego kleju”, który utrzymuje swój przedmiot skupienia, nie puszczając go. Gdy uważność skupia się na przedmiocie, powinna jej towarzyszyć rozróżniająca świadomość (pali: pañña) niektórych cech takiego przedmiotu, jak na przykład jego nietrwałości.

Wasubandhu (dByigs-gnyen), reprezentujący szkołę waibhaśika w hinajanie, w swym dziele „Skarbnica specjalnych tematów wyższej wiedzy” (Chos mngon-pa'i mdzod, sanskr. Abhidharmakośa), wymienia uważność jako jeden z dziesięciu czynników umysłu towarzyszących wszystkim chwilom poznania. Towarzyszy im ona niezależnie od tego czy owym procesom poznawczym towarzyszą także inne konstruktywne, destrukcyjne, czy nieokreślone (etycznie neutralne) czynniki umysłu. Uważność jest zatem obecna przez cały czas, a nie tylko w kontekście medytacji.

W swoim komentarzu do „Skarbnicy specjalnych tematów wyższej wiedzy” (Chos mngon-pa'i mdzod, sanskr. Abhidharmakośa) Wasubandhu określa uważność jako czynnik umysłu niepuszczania i niezapominania swego przedmiotu; wiąże się ona zatem z pragnieniem (mngon-par ‘dod-pa, sanskr. abhilashativa) swego przedmiotu lub zauważaniem go (mngon-par brjod-pa, sanskr. abhilapativa). Z powodu pragnienia lub zauważania swego przedmiotu, uważność umożliwia nam przypomnienie go sobie później.

W swym dziele „Opis pięciu skupisk” (Phung-po lnga rab-tu byed-pa sanskr. Panchaskandha-prakarana) należącym do czittamatry w mahajanie, Wasubandhu przedstawia uważność właśnie w kontekście przypominania sobie przedmiotu. Powiada on, że uważność jest stanem umysłu niepuszczania znanego przedmiotu i zauważania go (ponownie). W swoim komentarzu do tego tekstu, Sthiramati (Blo-gros brtan-pa) tłumaczy, że „znany przedmiot” oznacza coś, czego doświadczyliśmy już wcześniej. Zatem przypominanie sobie przedmiotu może mieć miejsce w trakcie medytacji nad takimże przedmiotem, lub może wiązać się z pamiętaniem o zwyczajnych codziennych sprawach.

W „Antologii specjalnych tematów wyższej wiedzy” (Chos mngon-pa kun-las btus-pa, sanskr. Abhidharmasamuccaya), dziele należącym do czittamatry, Asanga (Thogs-med) przedstawia uważność jako jeden z pięciu czynników umysłu dających pewność (yul-nges lnga). Jako jeden z tych pięciu, uważność jest czynnikiem umysłu występującym jedynie w konstruktywnych poznaniach, i jedynie w tych konstruktywnych poznaniach, które pojmują (rtogs-pa) swe przedmioty poprawnie i zdecydowanie. Jej przedmiotem musi być coś konstruktywnego, co już znamy, jej aspektem (rnam-pa) musi być skupienie się na przedmiocie i niezapominanie ani nietracenie go, a jej funkcją jest zapobieganie wędrówkom umysłu.

Prezentacja Tsongkhapy

W „Wielkim traktacie o stopniach ścieżki” (Lam-rim chen-mo), w części dotyczącej rozwijania medytacyjnego pochłonięcia (ting-nge-'dzin, sanskr. samadhi) oraz spokojnego i osadzonego stanu umysłu (zhi-gnas , sanskr. śamatha), tybetański mistrz Tsongkhapa, precyzuje definicję uważności Asangi. Wyjaśnia, że uważność w kontekście medytacji śamathy ma trzy cechy:

  • Skupia się przedmiocie, który już znamy, a nie na czymś co jest nam nieznane. Zatem jej przedmiotem jest coś, co do czego rozwinęliśmy pewność i może być on konstruktywny, jak na przykład wizualizowana podobizna Buddy, lub nieokreślony (etycznie neutralny), jak ciało.
  • Uchwycenie umysłem przedmiotu z uważnością polega na tym, że o nim nie zapominamy. „Nie zapominanie” nie oznacza jedynie, że zapytani przez kogoś, pamiętamy instrukcje do praktyki, ani też, że nasz przedmiot skupienia jest taki czy inny. Oznacza, że gdy tylko poprzez uchwycenie umysłem przedmiotu skupienia zwiążemy z nim umysł, zaczynamy natychmiast utrzymywać go w umyśle bez najmniejszego rozproszenia czy wędrowania umysłu. Jeśli nasza uwaga choćby w najmniejszym stopniu dokądś powędruje, tracimy uważność. Tak więc sposobem oddawania się uważności jest kierowanie uwagi na przedmiot skupienia i wzbudzanie w sobie myśli, że właśnie związało się w ten sposób umysł z tym przedmiotem, a następnie nieprzerwane, pełne dbałości utrzymywanie ciągłości mocy tego stanu umysłu, który nie myśli nic nowego w dyskursywny (werbalny) sposób. Oddawanie się byciu uważnym jest podobne do oddania się lekarzowi, bądź duchowemu nauczycielowi. Powierzamy się lekarzowi bądź nauczycielowi duchowemu jedynie wówczas gdy jesteśmy pewni, iż człowiek ten jest w pełni wykwalifikowany. Podobnie, oddajemy się uważności, jedynie wówczas gdy stan naszego umysłu faktycznie spełnia wymogi bycia stanem uważności.
  • Jej zadaniem jest nie pozwolić, by umysł rozproszył się jakimś innym przedmiotem skupienia. Mówiąc precyzyjniej, zapobiega ona zapominaniu lub utracie przedmiotu skupienia przez uwagę; z wytrwałością utrzymuje naszą uwagę na tym przedmiocie; oraz utrzymuje ciągłość znajomości tego przedmiotu.

Medytacja uważności

Gdy praktykuję się medytację, by osiągnąć śamathę – spokojny i osadzony stan umysłu – przedmiot skupienia pozostaje stały, jak na przykład skupianie się na wizualizowanym Buddzie. Jednakże w praktyce uważności, tak jak naucza się jej w nowoczesnym społeczeństwie zachodnim, przedmiotem skupienia jest nieustannie zmieniająca się obecna chwila bezustannie zmieniających się przedmiotów naszego psychicznego i umysłowego lub fizycznego poznania. Jest to w zgodzie ze stanowiskiem therawady dotyczącym uważności, jeśli chodzi o jej przedmiot, a także w zgodzie z objaśnieniami Wasubhandu dotyczącymi stanowiska waibhasiki, a mianowicie, że uważność towarzyszy wszystkim chwilom poznania. Jednakże, jej przedmiot nie jest, jak precyzują to Wasubandhu i Asanga w swych tekstach czittamatry, czymś, co już wcześniej znaliśmy, jak na przykład fizyczny wygląd Buddy. Staramy się raczej skupiać na tym, co przeżywamy w każdej chwili – na odczuciach fizycznych, myślach, emocjach i uczuciach. Lecz jak precyzuje Asanga, skupiamy się na nich z dokładnością i zdecydowaniem.

Stan zważania na obecną chwilę, jaki staramy się rozwijać jest w istocie mieszanką kilku czynników umysłu określonych w buddyjskiej analizie umysłu. Najważniejsze z nich mające tu zastosowanie to sama uważność (dran-pa, sanskr. smrti), czujność (shes-bzhin, sanskr. samprajanya) i troskliwa dbałość (bag-jod, sanskr. apramada, troskliwy stosunek). By praktyka uważności stała się bardziej efektywna dobrze jest zidentyfikować każdy z tych czynników, by móc je regulować na wypadek gdyby siła któregokolwiek z nich osłabła.

Uważność

Samej uważności, tak zwanemu „umysłowemu klejowi” muszą towarzyszyć jeszcze dwa dalsze czynniki umysłowe: rozróżnianie ('du-shes, sankr. samjna, rozpoznanie) oraz rozpatrywanie [czy też uznawanie] (yid-la byed-pa, sanskr. manasikara, zwracanie uwagi).

„Rozróżnienie” skupia się na charakterystycznych cechach poszczególnych elementów składających się na każdy moment naszego doświadczenia; oddziela je od wszystkiego innego. Na przykład, rozróżnianie wyróżnia fizyczne odczucie bólu spośród innych doznań fizycznych, jakich się jednocześnie doświadcza, jak na przykład temperatura pomieszczenia w którym jesteśmy. Właściwe rozpatrywanie postrzega czy też uznaje przedmiot za dokładnie to, czym w istocie jest – ból jest po prostu fizycznym odczuciem, niczym więcej i niczym mniej.

Z uważnością, której towarzyszą rozróżnianie i właściwe rozpatrywanie, staramy się pozostać skupieni na treści nieustannie zmieniającej się obecnej chwili. Staramy się robić to, nie tracąc na skutek rozproszenia treści obecnej chwili jako przedmiotu naszego skupienia. Rozproszenie pojawia się często, ponieważ myślimy o tym, czego właśnie doświadczyliśmy w poprzednich chwilach lub o tym, czego możemy doświadczyć w nadchodzących chwilach. Tracimy wówczas z pola widzenia fakt, iż owe myśli o przeszłości bądź przyszłości są jedynie czymś, co ma miejsce właśnie teraz. Przestajemy wówczas rozróżniać je jako jedynie treść obecnej chwili naszego doświadczenia, a zamiast tego dajemy się wciągnąć w ich fabułę. W następstwie czego tracimy przedmiot skupienia z powodu rozproszenia przez owe myśli. Jeśli uda nam się jednak utrzymać nierozproszony stan umysłu, osiągniemy stabilną uważność, która nie zapomina o przedmiocie swego skupienia. W ten sposób, uważność działa jak umysłowy klej utrzymujący naszą uwagę na nieustannie zmieniającej się obecnej chwili naszego doświadczenia.

W swym komentarzu do dzieła Asangi „Rozróżnianie środka od skrajności” (dBus-mtha' rnam-'byed, sanskr. Madhyantavibhaga), Sthiramati (Blo-gros brtan-pa) wyjaśnia, że jako pomoc w utrzymywaniu uważności, powinniśmy od czasu do czasu przypominać sobie o naszym przedmiocie skupienia. Oznacza to wypowiadanie w myśli kluczowego słowa, tak by utrzymywać uważność mocnym uchwytem. Jest to w zgodzie z twierdzeniem Wasubandhu, że uważność wiąże się z zauważaniem swego przedmiotu. Tsongkhapa rozwija tę sprawę: „Jeśli to odrzucisz, mówiąc, że to dyskursywne myślenie i nie będziesz przypominał sobie samemu tego słowami, będzie ci wówczas bardzo trudno rozwinąć silną uważność i czujność”.

Czujność

Czujność jest czynnikiem umysłu nadzorującym i sprawdzającym w jakim stanie jest umysłowe uchwycenie przedmiotu skupienia z uważnością. Jej funkcją jest utrzymywanie uważności na przedmiocie skupienia – na treści obecnej chwili naszego doświadczenia. W pewnym sensie, czujność jest więc częścią silnej uważności. Jak wskazuje Tsongkhapa, im silniejsza staje się nasza uważność, tym bardziej przyzwyczajamy się do pozostawania uważnym, bez rozproszenia. W rezultacie stajemy się bardziej wrażliwi na spostrzeganie rozproszenia. A zatem im silniejsza jest nasza uważność, tym silniejsza będzie nasza czujność.

Nie powinniśmy myśleć o czujności w dualistycznych kategoriach, jako o niezależnie istniejącym umyśle-stróżu, który przygląda się umysłowi-praktykantowi i jest od niego całkowicie oddzielony. Z drugiej strony, Tsongkhapa zwraca uwagę, iż powinniśmy starannie rozróżniać te dwa, uważność i czujność. Ostrzega nas: „Jeśli będziecie mylić i mieszać ze sobą wszystkie te stany umysłu i nie będziecie ich rozróżniać, jak czyni to dziś wielu medytujących w Tybecie, wszystko będzie się mieszać i plątać, i wątpię by byli oni faktycznie zdolni osiągnąć stan medytacyjnego pochłonięcia”.

Czujność nie tylko spostrzega odchylenia w naszej uważności, ale także, w pewnym sensie uruchamia wewnętrzny „system alarmowy”, tak, że przywracając uwagę (czad-cing 'jug-pa'i yid-byed), możemy poprawić nasze skupienie i ponownie ugruntować uważność. Jednakże, by czujność i przywracanie uwagi mogły spełniać swe funkcje, musimy zastosować trzeci istotny element praktyki uważności: troskliwą dbałość.

Troskliwa dbałość

Troskliwa dbałość jest czynnikiem umysłu opiekującym się i troskliwie dbającym o nasz stan umysłu. Chroni ona nasz umysł od skłaniania się w stronę destrukcyjności i utrzymuje go na konstruktywną, pozytywną stronie. Tak więc, z troskliwą dbałością poważnie traktujemy stan naszego umysłu – „troszczymy się o niego”. Pod tym względem troskliwa dbałość przypomina nieco umysłowy czynnik pragnienia przedmiotu skupienia, który jest częścią uważności w opisie Wasubandhu. Podkreśla on, że gdybyśmy w pewnym określonym momencie nie pożądali przedmiotu naszego skupienia, innymi słowy, gdybyśmy nie utrzymywali go jako coś nam bliskiego, a więc w pewnym sensie jako coś godnego zapamiętania, nie bylibyśmy w stanie go sobie przypomnieć. Jednakże troskliwa dbałość jest czymś, co znacznie wykracza poza pragnienie. Nie jest ona jedynie troszczeniem się o przedmiot skupienia na tyle tylko, by go zapamiętać. Jest raczej tak, że troskliwa dbałość porusza nas, by przywrócić uwagę, by poprawić umysłowy uchwyt naszej uważności, gdy czujność wykryje, że stał się niesprawny. Bez troskliwej dbałości nie obchodziłoby nas, że zapomnieliśmy o naszym przedmiocie skupienia, o obecnej chwili, nawet gdybyśmy zauważyli, że staliśmy się rozproszeni. Troskliwa dbałość jest więc podstawą etycznej samodyscypliny (tshul-khrims, sanskr. sila), dzięki której powstrzymujemy się od destrukcyjnych zachowań.

Tybetański termin określający troskliwą dbałość, bag-yod, znaczy dosłownie „zachowywać ostrożność”. Jej przeciwieństwem jest bag-med, brak ostrożności, bycie niedbałym. Jednakże sanskrycki oryginał, który został przetłumaczony na tybetański jako bag-yod to apramada, co oznacza „nie-pramada”. Pramada oznacza bycie pijanym lub umysłowo czy psychicznie niestabilnym, tak, że nie obchodzi nas, ani co mówimy, ani co robimy, co powoduje, że nie staramy się dbać ani o jedno, ani o drugie. Dzięki troskliwej dbałości nie jesteśmy jak pijany człowiek. Jesteśmy trzeźwi, powściągliwi i odpowiedzialni, a zatem dbamy o stan naszego umysłu.

Podsumowanie

W praktyce uważności, stosuje się więc złożoną sieć czynników umysłu, z których wszystkie skupiają się na nieustannie zmieniającej się treści obecnej chwili naszego doświadczenia. Oprócz trzech głównych, czyli uważności, czujności i troskliwej dbałości, praktyka ta wiąże się także z rozróżnianiem, właściwym rozpatrywaniem [uznawaniem], etyczną samodyscypliną, a gdy to konieczne, także z przywracaniem uwagi. Tak więc, potrzeba nam rozróżniającej świadomości (shes-rab, sanskr. pradżnia), by rozróżnić z całą pewnością każdy z tych czynników. Rozróżniająca świadomość w kontekście medytacji uważności nie ogranicza się jedynie do koncentrowania się na pewnych aspektach swego przedmiotu skupienia, takiego jak nietrwałość każdej chwili naszego doświadczenia. Koncentruje się ona także na różnych aspektach naszego stanu umysłu w czasie medytacji.

W swym omówieniu rozwijania stanu śamathy, osadzonego i spokojnego stanu umysłu, Tsongkhapa podkreśla następnie konieczność polegania na autorytecie tekstów wielkich indyjskich mistrzów buddyjskich. Radzi: „Nie pokładajcie swych nadziei jedynie w zmuszaniu się ciężkiego, pełnego ślepego entuzjazmu wysiłku. Jak napisał Arjaśura (sLob-dpon dPa'-bo) swym „Kompendium dalekosiężnych postaw” (Phar-byin bsdus-pa, sanskr. Paramitasamasa), 'Wykorzystywanie jedynie entuzjazmu skończy się po prostu wyczerpaniem. Jeśli będziesz jednak starał rozwijać się z pomocą rozróżniającej świadomości, osiągniesz wielkie cele'”.