Archiwa Berzina

Buddyjskie archiwa dr. Alexandra Berzina

Wyświetl w trybie przyjaznym dla niewidomych. Skocz do nawigacji

Strona główna > Spotkanie z buddyzmem > Wstęp do buddyzmu > Trzy ćwiczenia i ośmioraka ścieżka w życiu codziennym > Sesja druga: Właściwe działanie, sposób zarabiania na życie i wysiłek

Trzy ćwiczenia i ośmioraka ścieżka w życiu codziennym

Alexander Berzin
Kijów, Ukraina, czerwiec 2013 r.
przekład na język polski: Zbigniew Becker

Sesja druga: Właściwe działanie, sposób zarabiania na życie i wysiłek

Powtórzenie

Wczoraj wieczorem rozpoczęliśmy nasze omówienie trzech ćwiczeń i zobaczyliśmy, że możemy je omawiać pod kątem:

  • samej buddyjskiej wiedzy naukowej i filozofii, co dotyczy podstawowej wiedzy naukowej o umyśle i filozofii etyki, zajmującej się naszymi emocjami itd. Skupiamy się tu na użyciu materiału zawartego w tych trzech ćwiczeniach zasadniczo dla poprawy jakości swojego życia.
  • również religii buddyjskiej, która obejmuje skupianie się na takich rzeczach jak karma i odradzanie się, wyzwolenie, oświecenie. W tym wypadku użylibyśmy tych trzech ćwiczeń jako pomocy w lepszym odrodzeniu się, osiągnięciu wyzwolenia bądź osiągnięciu oświecenia.

Ale bez względu na to, na którym poziomie stosujemy te trzy ćwiczenia, to zawsze skupiają się one na pomaganiu nam w przezwyciężeniu problemów i cierpienia. Metodą jest tu rozpoznawanie przyczyn problemów i trudności, a następnie używanie czegoś znanego jako ośmioraka ścieżka do pomocy w usuwaniu tych przyczyn cierpienia.

Śmieję się, ponieważ ta mucha najwyraźniej mnie lubi i pragnie kręcić się w pobliżu mojej twarzy. Z buddyjskiego punktu widzenia zawsze się zastanawiamy: „Kim ta mucha była w swoim ostatnim życiu, że tak bardzo chce być ze mną”? To trochę bardziej pokojowy sposób patrzenia na to niż tylko chęć pacnięcia jej.

W każdym razie te trzy ćwiczenia dotyczą samodyscypliny etycznej (tshul-khrims), koncentracji (ting-nge-’dzin), oraz rozróżniającej świadomej przytomności (shes-rab), a kultywowanie ich w codziennym życiu jest szczególnie pomocne:

  • jeśli mamy do czynienia z innymi osobami, wtedy oczywiście ważne jest pilnowanie, w jaki sposób zachowujemy się wobec nich, jak do nich mówimy, a kiedy wchodzimy z nimi w jakiś związek biznesowy, to jak z nimi współdziałamy na poziomie biznesowym. Potrzebujemy dyscypliny etycznej dla powstrzymywania się od robienia czegoś szkodliwego czy destrukcyjnego.
  • by współdziałać z innymi we właściwy sposób potrzebujemy także zdolności do koncentrowania się na tym, co mówią, czego potrzebują, co się z nimi dzieje. Jeśli nie zwracamy na to uwagi – nasz umysł stale błądzi – albo w każdej minucie dzwoni nasza komórka bądź wysyłamy kolejnego SMS-a itp., to jest nam na prawdę bardzo trudno komunikować się z tą drugą osobą.
  • a kiedy jesteśmy w stanie skoncentrować się na tej drugiej osobie – na tym co mówi, jak się zachowuje – to będziemy w stanie użyć rozróżniającej świadomej przytomności do zadecydowania o właściwej odpowiedzi, przy świadomości tego, co byłoby niewłaściwe. Powinniśmy odróżniać te dwa rodzaje. I znów prowadzi to do właściwego zachowywania się, właściwego odzywania się do tej drugiej osoby.

Tak więc te trzy ćwiczenia przeplatają się ze sobą i wzmacniają wzajemnie, i to właśnie dlatego powinniśmy używać ich jednocześnie.

A nawet kiedy nie ma w pobliżu innych ludzi, kiedy akurat z nikim nie wchodzimy we wzajemne komunikowanie się, to także potrzebujemy tych trzech ćwiczeń po prostu dla odnoszenia się do samych siebie. Ważne jest, aby odnosząc się do samych siebie:

  • nie zachowywać się w sposób destrukcyjny dla siebie.
  • mieć umysł skupiony tak, że możemy osiągać to, co chcemy osiągnąć.
  • oraz używać inteligencji do rozróżniania pomiędzy tym, co jest właściwe, a tym, co niewłaściwe.

Tak więc te trzy wyższe ćwiczenia odnoszą się zarówno do sytuacji osobistej jak i do kontaktów społecznych. Są to więc bardzo, bardzo podstawowe zasady, które możemy stosować w życiu codziennym.

Przejęzyczyłem się tu mówiąc wyższe ćwiczenia. Powyżej podane określenia są używane najpowszechniej. Kiedy zaś słyszymy określenie wyższe ćwiczenia, trzy wyższe ćwiczenia (lhag-pa’i bslab-pa gsum) odnosi się to do używania tamtych trzech dla osiągnięcia wyzwolenia czy oświecenia. To dlatego są nazywane wyższymi (lhag-pa’i). Odnosi się to używania tych trzech ćwiczeń dla osiągnięcia jakiegoś wyższego celu, celu wyższego niż jedynie obecne czy przyszłe życie.

Zaczęliśmy następnie bardziej szczegółowo przyglądać się tym trzem ćwiczeniom pod kątem tak zwanej ośmiorakiej ścieżki. Pierwsze z nich – są tu trzy grupy – tak więc pierwszą grupą są trzy elementy związane z samodyscypliną etyczną, z ćwiczeniem się w utrzymywaniu dyscypliny etycznej. Tak więc mówimy tu w kategoriach samodyscypliny etycznej i mamy tu coś znanego jako:

  • właściwa mowa (yan-dag-pa’i ngag).
  • właściwe granice postępowania (yan-dag-pa’i las-kyi mtha’), a więc właściwe zachowywanie się.
  • oraz właściwy sposób zarabiania na życie (yan-dag-pa’i ‘tsho-ba).

Mówiliśmy wczoraj o właściwej mowie i zobaczyliśmy, że potrzebujemy dyscypliny dla powstrzymywania się od czterech destrukcyjnych sposobów mówienia: kłamania, słów powodujących podziały, słów szorstkich i okrutnych, oraz czczej gadaniny – a zamiast tego powinniśmy utrzymywać dyscyplinę mówienia w sposób odpowiedni i konstruktywny, prawdomówny, próbujący tworzyć harmonię, uprzejmy i delikatny, niosący istotne treści, oraz odpowiedni co do czasu i miary (nie przeszkadzając ludziom głupotami). Potrzebujemy również dyscypliny mówienia w sposób pomocny dla innych, odpowiadający na ich pytania, pocieszający w nieszczęśliwości itd.

Niewłaściwe zachowanie

Idźmy więc dalej. Drugi składnik ośmiorakiej ścieżki mówi o właściwych granicach postępowania (yan-dag-pa’i las-kyi mtha’). Jest to określenie techniczne. Kiedy mówimy o jakiejś granicy (mtha’), mówimy o określonym pułapie, zakresie: “Będę postępować w tych granicach, bez wychodzenia poza nie”. Odnosi się to do trzech rodzajów destrukcyjnych zachowań:

  1. zabijanie żywych istot (a więc odbieranie im życia).
  2. kradzież, branie czegoś nie należącego do nas.
  3. nieodpowiednie zachowania seksualne.

O czym one mówią?

Zabijanie

Zabijanie jest zasadniczo odbieraniem komuś życia. I nie mówimy tu wyłącznie w kategoriach zabijania ludzi, lecz również polowania na zwierzęta, łowienia ryb, zabijania owadów itd.

Sądzę, że dla wielu z nas porzucenie polowania i łowienia ryb nie jest być może zbyt trudne. O wiele trudniejsze są owady. Jest wiele sposobów podchodzenia do tego bez wdawania się w przyszłe żywoty i przeszłe żywoty, i bez argumentowania: “Ta mucha była w poprzednim życiu moją matką” itd. Sądzę, że główny nacisk idzie tu na to, że jeśli pojawia się coś dokuczliwego, to nie chcemy, żeby naszą pierwszą reakcją była chęć zabicia tego czegoś. Bowiem buduje to nawyk chęci niszczenia w jakiś gwałtowny sposób wszystkiego, co się nam nie podoba i zaczyna się to rozszerzać poza bzyczącą nam koło twarzy muchę. Chcemy zamiast tego znajdować jakiś pokojowy sposób radzenia sobie z czymś dla nas dokuczliwym. Jeśli więc chodzi o owady – muchy czy komary czy coś podobnego – to kiedy usiądą na ścianie, można je przykryć szklanką, podsunąć pod szklankę kawałek papieru i wynieść na zewnątrz. W wielu, bardzo wielu sytuacjach możemy znajdować o wiele bardziej pokojowy sposób radzenia sobie z czymś, czego nie lubimy i mamy na to wiele bardzo prostych sposobów.

Jak się mieszka w Indiach – jak ja kiedyś -uczymy się żyć z owadami. Mam na myśli to, że w Indiach nie ma sposobu na pozbycie się wszystkich owadów. Zawsze myślałem o kampanii reklamowej dla biur podróży współpracujących z Indiami: „Jeśli lubisz owady – pokochasz Indie”. Kiedy po raz pierwszy zamieszkałem w Indiach, to miałem za sobą przeszłość w postaci zdecydowanego braku upodobania do owadów, ale byłem wielkim miłośnikiem science-fiction. Wyobrażałem więc sobie, że gdybym znalazł się na innej planecie, gdzie życie istniałoby w postaci takich właśnie owadów, to byłoby czymś okropnym, gdybym spotykając kogoś chciał go jedynie rozdeptać albo rozgnieść. Kiedy więc zaczynamy stawiać się w położeniu tego owada – “Owad po prostu robi swoje” – to zaczynamy szanować go jako postać życia.

Lecz oczywiście są też szkodliwe owady – tak samo jak są szkodliwi ludzie – i czasami musimy użyć mocnych środków, aby nad nimi zapanować. Jednak najpierw próbujemy jakiejś pokojowej metody, czy mówimy tu o konfliktach ludzkich, czy o wyrojeniu się w naszym domu mrówek czy karaluchów, albo czegoś podobnego.

Tak więc to jest zabijanie.

Kradzież

Następnie jest kradzież, branie czegoś, co nie należy do nas. Oczywiście ludzie – przynajmniej większość – są bardziej przywiązani do swojego życia, niż do swoich dóbr, lecz pomimo tego, jeśli zabieramy czyjąś własność, spowoduje to dużo nieszczęśliwości, a potem my sami będziemy czuli się nieswojo: „Czy mnie złapią”? i tym podobne rzeczy.

Pamiętajmy, że omawiając to wszystko chcemy unikać problemów dla nas samych. Oczywiście dla owada czy ryby będzie problemem, jeśli je zabijemy. Ale dla nas problemem jest to, że… Jeśli na przykład bardzo drażnią nas owady, to bez przerwy paranoicznie się ich obawiamy, nieprawdaż? Bez przerwy się martwimy – „Czy nie wleci tu jakiś komar i nie naruszy mojej przestrzeni”? – a więc cały czas pilnujemy naszego terytorium. Albo w środku nocy coś się pojawia, więc wstajemy i polujemy w pokoju próbując to znaleźć. To jest bardzo niespokojny stan umysłu, nieprawdaż? Jeśli więc spróbujemy użyć jakiejś pokojowej metody dla poradzenia sobie z czymś, czego nie lubimy, to nasz umysł pozostanie spokojny, będziemy odprężeni.

Jeśli stale myślimy o uciekaniu się do jakichś gwałtownych metod, to jesteśmy bardzo napięci, nieprawdaż?, paranoicznie się lękamy – a więc jest to nieszczęśliwy stan umysłu – i nie panujemy nad tym. Próbujemy pacnąć komara czy muchę i rozbijamy jakąś cenną rzecz, na której usiadł ten owad, gdyż chcieliśmy się go pozbyć. Tak więc niszczymy przy okazji swoje rzeczy. Nie panujemy nad tym. Podczas gdy próbując znaleźć jakieś pokojowe rozwiązanie możemy spokojniej i racjonalniej użyć swojego rozeznania i dla poradzenia sobie z danym problemem znaleźć jakąś inną, pokojową metodę.

To samo dotyczy kradzieży, brania czegoś nie należącego do nas. Musimy być w tym celu podstępni – obawiamy się złapania – i jest to zwykle oparte na jakimś bardzo, bardzo silnym pragnieniu czegoś, co do czego nie mamy wystarczająco dużo cierpliwości, żeby na to zapracować, a więc kradniemy to komuś.

Oczywiście występuje też kradzież i zabijanie z powodu innej motywacji:

  • możemy zabić z powodu wielkiej chęci zjedzenia danego zwierzęcia czy ryby.

I znów, zależy to od okoliczności. Jeśli nie ma absolutnie niczego innego do zjedzenia to jest jedna sytuacja, a jeśli są jakieś alternatywy, to coś innego.

  • możemy także kraść ze złości. Chcemy kogoś skrzywdzić, więc zabieramy coś należącego do tej osoby.

Te destruktywne sposoby postępowania są zbudowane na – jak mówiliśmy wczoraj – przeszkadzających emocjach.

Niewłaściwe zachowanie seksualne

Trzecim rodzajem destrukcyjnych zachowań są niewłaściwe zachowania seksualne. Jest to zawsze trudny temat, ponieważ większość z nas czuje silny popęd kryjący się za zachowaniami seksualnymi, a mianowicie, tęskne pragnienie (’dod-chags). Mamy tu pewne podstawowe wskazówki, granice, jakie sobie w tym zakresie stawiamy, którymi jest:

  • nie krzywdzenie nikogo swoim zachowaniem seksualnym, przez gwałcenie kogoś czy zmuszanie do seksu w jakiś bardzo gwałtowny sposób, wyrządzający krzywdę. Jest to zupełnie oczywiste, zupełnie jasne, że czegoś takiego chcemy unikać.
  • narzucanie się komuś w jakiejś łagodniejszej postaci, czym jest nakłanianie kogoś, nawet swojego partnera czy partnerki, do odbycia stosunku płciowego wtedy, gdy ten ktoś nie ma na to chęci.
  • dalej, również odbywanie stosunków z czyimś partnerem czy partnerką, lub też – jeśli sami posiadamy partnera czy partnerkę – wdawanie się w seks z kimś innym. To jest cudzołóstwo. Nie ważne jak bardzo się staramy być ostrożni, coś takiego zawsze prowadzi do kłopotów, nieprawdaż?

Jest też wiele innych aspektów niewłaściwego zachowania się w sprawach seksu. Ideą kryjącą się za tym jest próbowanie unikania zachowań zwierzęcych. Zwierzę po prostu dobiera się do innego zwierzęcia kiedy ma na to ochotę, bez względu na wszystko, bez względu na to kto jest w pobliżu itp. Jest całkowicie opanowane przez pożądanie i żądzę. Tego właśnie chcemy unikać.

Tak więc chcemy ustanowić pewne granice – pamiętajmy, że nazywa się to granicami w postępowaniu: “Moje zachowania seksualne będą się mieścić w tych granicach” – i nie wychodzić poza nie”. Może to dotyczyć częstości odbywania stosunków. Może to dotyczyć pozycji seksualnych. Może to dotyczyć dowolnych aspektów, lecz stawiamy sobie określone granice, a nie robimy czegokolwiek, co nam się tylko zachce, w dowolnym czasie itd., jak jakieś zwierzę. “Z tobą będę robić to, ale nie zrobię tamtego” – stawianie sobie tego rodzaju granic. Jest to naprawdę bardzo ważne w zakresie utrzymywania dyscypliny. Utrzymywaniem dyscypliny jest powstrzymywanie się od przekraczania danej granicy, gdyż widzimy, iż coś jest oparte jedynie na żądzy i wcale nie jest niezbędne. Na przykład podczas odosobnienia medytacyjnego. „Podczas tego odosobnienia medytacyjnego powstrzymam się od seksu” – tego rodzaju granica, jakakolwiek ona jest. Chodzi o posiadanie granic.

Przyjmowanie środków odurzających

Chociaż przyjmowanie rozmaitych środków odurzających nie jest zawarte w opisanych niewłaściwych czy destrukcyjnych działaniach, to porzucenie brania takich środków jest bardzo ważne dla naszego rozwoju. Chcemy rozwinąć koncentrację. Chcemy rozwinąć dyscyplinę. Ale kiedy się upijemy – to tracimy wszelką dyscyplinę, nieprawdaż? Kiedy bierzemy określonego rodzaju środki psychodeliczne, to tracimy wszelką koncentrację – odlatujemy mentalnie przy użyciu marihuany itp. Jeśli więc popatrzymy na oddziaływanie rozmaitych substancji narkotycznych, alkoholu itp. i porównamy to z tym, co chcemy osiągnąć pod względem osobistego rozwoju umysłu, emocji, zachowania, itd., to widzimy, że upijanie się czy bycie na haju jest z tym całkowicie sprzeczne. Tworzy to przeszkody, które nie tylko trwają podczas naszej nietrzeźwości czy odlotu, lecz zwykle pozostawiają po sobie jakieś pozostałości (kac itp.). Tak więc na początek postawmy sobie granice w postaci jakichś ograniczeń, a najlepiej zupełnie to odrzućmy.

Właściwe granice działania (właściwe zachowanie)

Tak więc pierwszym aspektem samodyscypliny etycznej jest powstrzymywanie się od zachowań destrukcyjnych. Drugim aspektem jest wdawanie się w pozytywne sposoby działania, co jest nazywane właściwym działaniem.

Tak więc zamiast odbierać życie, pomagamy zachować życie. Mam na myśli szersze zastosowanie tego: zamiast całkowitego niszczenia środowiska tak, że nie mogą w nim żyć żadne zwierzęta, czy zatruwania jezior tak, że usypiają w nich wszystkie ryby, troszczymy się o ekologię. To jest jakiś sposób zachowywania życia. Karmienie własnego psa – to pomaga w zachowywaniu życia. Karmienie własnej świni – nie tuczenie jej w celu zabicia i zjedzenia, lecz karmienie jej tak, by mogła mieć się świetnie. Obejmuje to również troszczenie się o ludzi chorych, pomaganie w zachowaniu ich życia. Jeśli ktoś się zrani, próbujemy mu pomóc. Tego rodzaju działania. Zachowywanie życia.

Jeśli pomyślimy o jakiejś musze – w Indiach musimy mieć do czynienia z muchami – ale pomyślmy o musze czy pszczole, która wleciała nam do pokoju. Ta mucha czy pszczoła nie chce tu być, czyż nie? – szczególnie pszczoła – chce się stąd wydostać, ale nie wie jak ma się wydostać. Jeśli więc zabijamy ją tylko z powodu jej omyłkowego wlecenia nam pokoju, to nie jest to zbyt miłe, nieprawdaż? Pomagamy jej wylecieć, nawet jeśli tylko przez otwarcie okna i krzyknięcie “siooo” czy coś w tym rodzaju, żeby sobie poszła. Pomagamy zachować jej życie. Ona chce żyć. Gdyby przez pomyłkę wleciał do naszego pokoju ptak, to nie wyciągnęlibyśmy strzelby i nie zaczęlibyśmy do niego strzelać, nieprawdaż? Jakaż jest więc różnica pomiędzy ptakiem a muchą? Wielkość. Wydawany dźwięk: nie lubimy bzyczenia muchy, lubimy śpiew ptaków. Jeśli nieszczególnie lubimy, żeby wlatywały nam do pokoju muchy, to nie otwierajmy okna albo wręcz załóżmy na nim siatkę.

Następnie właściwym działaniem pod względem nie kradnięcia byłoby staranie się o zachowanie dóbr innych ludzi. Jeśli ktoś nam coś pożycza, to staramy się tego nie zniszczyć. Dobrze się o to troszczymy. Tego rodzaju postawa. Pomaganie innym w posiadaniu miłych rzeczy.

A zamiast niewłaściwych zachowań w sprawach seksu i nie mówimy tu jedynie o stosunkach płciowych z innymi, lecz również o seksie z samym sobą, postępowanie w uprzejmy, delikatny sposób, we właściwej mierze itd., – a nie jedynie żądza, jak u psa podczas rui.

Inne przykłady właściwego i niewłaściwego zachowania

Jeśli popatrzymy na rozszerzenie tego omówienia w postaci zawartości opracowanego przeze mnie treningu wrażliwości (o czym wspominaliśmy przy omawianiu mowy), to możemy zobaczyć, że są liczne dalsze aspekty związane z powyższymi trzema rodzajami zachowań.

Rozszerzeniem zagadnienia zabijania jest zaprzestanie traktowania innych w jakiś fizycznie szorstki sposób. Nie dotyczy to jedynie bicia innych, lecz również obarczania pracą nad miarę i zmuszania do podejmowania nadmiernego wysiłku – innymi słowy powodowania jakiejś krzywdy fizycznej.

Także w stosunku do samych siebie – zaprzestanie niewłaściwego traktowania samych siebie fizycznie przez przepracowywanie się, kiepskie odżywianie się, nie wysypianie się, tego rodzaju rzeczy. Zwykle myślimy pod kątem swoich zachowań wobec innych, lecz często zachowujemy się destrukcyjnie wobec samych siebie – na przykład nie wystarczająco się gimnastykując.

Jeśli chodzi o kradzież – to nie jest to tylko zabieranie cudzych rzeczy, ale również, na przykład, używanie czyjejś własności bez pytania. Bierzemy czyjś telefon i bez pytania przeprowadzamy jakąś kosztowną rozmowę. Korzystamy z cudzych rzeczy bez pozwolenia. To jest kradzież. Wchodzenie na gapę do teatru czy gdziekolwiek. Potem dochodzimy do sprawy delikatnej, nie lubianej przez ludzi – niepłacenia podatków. Oczywiście można by się spierać: „No, nie płacę podatków, bo to idzie na prowadzenie wojen i zakupy broni”. Ale to idzie również na budowanie dróg, szpitali i innych rzeczy, na szkoły. Jeśli chcemy mieć takie rzeczy – to musimy płacić jakieś podatki.

Moglibyśmy również myśleć pod kątem samych siebie. Chcemy przestać marnować pieniądze na jakieś bzdury. To jest nadużywaniem własnych dóbr, nadużywaniem własnego bogactwa – jak na przykład hazard. Albo skąpstwo w wydawaniu na siebie, kiedy faktycznie możemy sobie na coś pozwolić. Mamy pieniądze na to, by móc odżywiać się zdrowo i właściwie, ale ze skąpstwa kupujemy najtańszą żywność o najgorszej jakości. Jest to właściwie okradanie samych siebie.

A co do niewłaściwych zachowań seksualnych, to nie jest to tylko nie narzucanie się innym osobom czy ich partnerom, ale również powstrzymywanie się od stosunków seksualnych mogących zagrażać własnemu zdrowiu fizycznemu czy emocjonalnemu. Bardzo prosty przykład: Spotykamy kogoś i ta osoba nas pociąga. Z jednej strony chcielibyśmy doznać z nią zbliżenia cielesnego, lecz ona ma mnóstwo problemów emocjonalnych i innych kłopotów ze sobą, więc zdajemy sobie sprawę z tego, że jeśli zaangażujemy się w związek z tą osoba, to wynikną z tego kłopoty, to będzie trudne. Tak więc dla własnego zdrowia nie róbmy tego – nie tykajmy tej osoby, nie angażujmy się w to. Niech nie powoduje nami jedynie żądza jaka budzi uroda tej osoby.

Pytania i odpowiedzi dotyczące właściwego i niewłaściwego zachowania

Tak więc, to jest nasze omówienie tego, co zwykle nazywane jest właściwym zachowaniem i niewłaściwym zachowaniem. Czy macie jakieś pytania na ten temat?

Uczestnik:Moje pytanie dotyczy kradzieży. Chciałbym omówić tu delikatną sprawę praw autorskich, ponieważ są co do tego różne zdania. Niektórzy ludzie mówią, że istnieją takie prawa, inni mówią, że nie ma żadnych takich praw. Chciałbym przedyskutować to, czy, na przykład, ściągnięcie jakiegoś oprogramowania bez licencji czy pobranie pirackiego filmu jest rodzajem kradzieży, czy też nie.

Alex:Ja sądzę, że to jest kradzież. Nie dałoby się powiedzieć, że to nie jest kradzież. Jeśli było wyraźnie zapowiedziane: „Nie ściągać bez zapłacenia”, wtedy jest to jasne.

Myślę, że zasadą jest tu stawianie określonych granic swoim zachowaniom. To dlatego nazywa się to granicami działań. Pod względem dyscypliny etycznej mamy tu całe spektrum zachowań, nieprawdaż? Spektrum to rozciąga się od robienia wszystkiego, na co mamy ochotę – bez względu na następstwa dla nas samych i dla innych – aż po, jeśli mówimy o niewłaściwych zachowaniach seksualnych, całkowity celibat, bycie mnichem czy mniszką i nie podejmowanie żadnych zachowań seksualnych. Lecz między tymi dwiema skrajnościami znajduje się bardzo wiele różnych możliwości. Chodzi o postawienie sobie jakichś granic i rozwinięcie dyscypliny nie wychodzenia poza nie.

Co do zabijania, to mogłoby to być coś w rodzaju: „Nie będę polować, łowić ryb czy zabijać ludzi. Ale owady? Jeszcze nie dam sobie z tym rady”. Stawiamy sobie jakieś granice. Albo, jeśli chodzi o kradzież, moglibyśmy powiedzieć: “Nie będę napadać na banki ani kraść niczego ze sklepów. Ale ściąganie sobie rzeczy z Internetu bez płacenia? Nie jestem w stanie tego na prawdę uniknąć”. Przynajmniej stawiajmy sobie jakiegoś rodzaju granicę. Musimy jednak przyznać, że ściąganie programów bez płacenia jest kradzieżą. Jest braniem sobie czegoś bez pozwolenia. I jest ogromna różnica pomiędzy ściąganiem czegoś bez płacenia kiedy moglibyśmy zapłacić, kiedy mamy pieniądze na zapłacenie, a robieniem tego kiedy nie mamy pieniędzy na zapłacenie. Sądzę, że jest to o wiele poważniejsza rzecz kiedy moglibyśmy zapłacić, a jedynie chcemy się z tego wykpić i wykręcić. Tego, jak sądzę, powinno się zdecydowanie unikać.

Jako autor – mam na myśli to, że sam posiadam tę ogromną stronę internetową – mój sposób na uniknięcie tego wszystkiego jest taki, że wszystko jest tam darmowe. Nie ma żadnego problemu, jeśli ktoś coś sobie stamtąd ściąga, używa tego, umieszcza na własnej stronie, czy robi z tym cokolwiek. Jeśli jest to dla dobra innych, wspaniale. A potem żyć jedynie z datków – to jest prawdziwy buddyjski sposób, lecz niezbyt wielu ludzi tak robi.

Właściwy i niewłaściwy sposób zarabiania na życie

Dobrze, przejdźmy teraz do sposobu zarabiania na życie – jak się utrzymujemy – i potrzebnej w tym dyscypliny. Chcemy tu dochować dyscypliny unikania zarabiania na życie w jakimś szkodliwym przedsięwzięciu czy w szkodliwy sposób, sposób szkodliwy dla innych, lub dla nas samych. Tak więc na przykład:

  • wytwarzanie broni lub handlowanie nią.
  • zarzynanie zwierząt, polowanie, łowienie ryb, zabijanie owadów.
  • wytwarzanie, sprzedawanie czy podawanie alkoholu albo narkotyków.
  • prowadzenia miejsc hazardu.
  • publikowanie czy rozprowadzanie pornografii.

Takie sposoby zarabiania na życie, które albo szkodzą innym, albo wywołują – jak w przypadku pornografii – jedynie wzrost ich żądzy i pragnień.

Lecz nawet jeśli zarabiamy na życie w jakiś normalny sposób, który nie jest szkodliwy ani dla nas samych, ani dla innych, to powinniśmy być uczciwi. Unikamy więc nieuczciwości:

  • zawyżanie cen. Chcemy wydostać od klientów tyle pieniędzy, ile się tylko da.
  • sprzeniewierzanie środków. Oznacza to zabieranie funduszy firmy na własny użytek.
  • wymuszanie, grożenie innym w celu dostania od nich pieniędzy. “Jak mi nie dasz dużej forsy, to opublikuję na twój temat coś okropnego w wiadomościach”. To jest wymuszenie. To jest kidnaping: “Jeśli nie dasz mi żądanej przeze mnie sumy, to zabiję twoje dziecko”. To nie jest dobry sposób zarabiania na życie.
  • przekupstwo.
  • wyzyskiwanie innych.
  • nieuczciwa reklama.
  • rozcieńczanie, “chrzczenie’ jedzenia czy innych wyrobów celem zarabiania więcej pieniędzy.

Tak więc jest wiele, wiele nieuczciwych sposobów zarabiania na życie. I znów, chcemy posługiwać się samodyscypliną etyczną do unikania tego rodzaju sposobów utrzymywania się. Zamiast tego staramy się zarabiać na życie w sposób uczciwy i pożyteczny dla społeczeństwa, wybierając sobie najlepsze pod tym względem zawody, a więc:

  • medycyna.
  • praca socjalna.
  • uczciwy handel.
  • wytwarzanie i sprzedaż wyrobów i usług pomocnych innym.

Robienie czegoś takiego przyczynia się do zdrowego funkcjonowania społeczeństwa oraz dobrobytu ludzi. Także:

  • nie oszukiwanie innych, nie zawyżanie cen, unikanie tego rodzaju praktyk.
  • ustalanie uczciwych cen. Oczywiście trzeba osiągać zysk, lecz w granicach rozsądku.
  • dobre opłacanie pracowników. Nie próbujemy ich wyzyskiwać płacąc bardzo, bardzo mało, by jak najwięcej skorzystać na ich pracy.

Z tym wiąże się również dążenie do unikania skrajności całkowitej ascezy z jednej strony – żyjąc w bardzo, bardzo biedny sposób, kiedy stać nas na lepsze życie – a z drugiej strony żyjąc w sposób nadmiernie luksusowy, całkowicie zbyteczny: złote krany w łazience itd. To jest oczywiście skrajność. Bardziej prawdopodobnym przykładem są znani mi ludzie mający mnóstwo pieniędzy, którzy chodzą i kupują sobie najdroższe stroje, a mają już tak dużo ubrań, tyle sukienek – szczególnie kobiety mają do tego skłonność – tak więc mnóstwo sukni, mnóstwo wyjściowych kreacji i chodzą na zakupy z nudów, gdyż myślą, że kupując sobie kolejną suknię za tysiąc euro znajdą w tym jakąś szczęśliwość, jak jednak się nie dzieje. Tego rodzaju nadmierny luksus jest również niewłaściwym sposobem życia.

Jest jedno zagadnienie często pojawiające się w pytaniach, a związane z właściwym sposobem zarabiania na życie. Tłumaczyłem kiedyś w Australii pewnego tybetańskiego nauczyciela i wspomniał on o właściwym sposobie zarabiania na życie. A w Australii mają ogromne ilości owiec, zarówno w samej Australii, jak w Nowej Zelandii i ktoś zapytał: „No dobrze, w miasteczku, w którym mieszkam, jest to jedyna dostępna rzecz, hodowanie owiec, które strzyże się do produkcji wełny i zabija na mięso”. W związku z tym zapytał: „Co powinienem zrobić? Nie mogę po prostu wyjechać do dużego miasta czy innego miejsca i starać się o inną pracę. Mam na myśli to, że właśnie taki rodzaj pracy jest dostępny tam gdzie mieszkam, gdzie mieszka moja rodzina” itd. A ów lama odpowiedział: “Najważniejsze to bycie uczciwym w swojej pracy i nie oszukiwanie innych itd. i właściwe traktowanie owiec, z dobrocią, karmienie je dobrze, dbanie o nie”, tego rodzaju podejście. Tak więc powiedział, że w swoim sposobie zarabiania na życie główny nacisk powinien być kładziony na bycie dobrym i uczciwym, nawet, jeśli to jest hodowla owiec. Byłoby to oczywiście trudne, gdyby jedynym przemysłem w danym miasteczku był zakład zbrojeniowy. Sądzę, że samo sprzedawanie uzbrojenia za uczciwą cenę chyba nie byłoby wystarczająco dobre…

Tak więc to są te trzy czynniki, te trzy aspekty naszej ośmiorakiej ścieżki, które wiążą się z ćwiczeniem się w dyscyplinie etycznej. Chcemy utrzymywać dyscyplinę etyczną, czyli ćwiczyć się w dyscyplinie etycznej dla powstrzymywania się od destrukcyjnej mowy, destrukcyjnego zachowania, destrukcyjnego sposobu zarabiania na życie i ćwiczyć się w dyscyplinie konstruktywnych sposobów komunikowania, konstruktywnego zachowania się, konstruktywnego sposobu zarabiania na życie, a także w dyscyplinie mówienia i działania w sposób pożyteczny dla innych. Stosuje się to do odnoszenia się do społeczeństwa i przyjaciół, obchodzenia się z domem i rodziną, postępowania z innymi.

Pytania i odpowiedzi dotyczące samodyscypliny etycznej

Czy zanim przejdziemy do koncentracji są jakieś pytania dotyczące samodyscypliny etycznej?

Uczestnik:Nad Bałtykiem powstała taka sytuacja. Pojawiły się tam jakieś ogromne kraby, które zabijają wszystko, co tam żyje. Niektóre firmy polują na te kraby w celach biznesowych. Te kraby zabijają wszystko inne, czy więc zabijanie ich jest etyczne, czy też nie?

Alex:To jest trudne zagadnienie. Nie ogranicza się ono jedynie do tych gigantycznych krabów – widziałem coś takiego w horrorze science-fiction – ale również kiedy pojawia się szarańcza i pożera wszystkie uprawy albo mamy w domu plagę pluskiew, czy coś podobnego. Jest to zasadnicza kwestia zabijania szkodników, szkodliwych szkodników.

Myślę, że jest to w dużej mierze sprawa motywacji. Podaje się w tej sprawie pewien klasyczny przykład. W którymś z poprzednich żywotów Budda był nawigatorem na statku. Był na tym statku ktoś, kto planował zamordować wszystkich znajdujących się tam pasażerów i Budda zdał sobie sprawę, że nie ma żadnego pokojowego sposobu zapobieżenia temu masowemu morderstwu, jedynym sposobem, w jaki można było temu zapobiec, było zabicie tego potencjalnego mordercy. Tak więc Budda zabił tę osobę, lecz zabił ją nie powodowany gniewem czy lękiem, lecz ze współczucia i chęci uratowania życia pozostałym osobom znajdującym się na statku, a także by nie pozwolić temu niedoszłemu mordercy na stworzenie sobie bardzo negatywnej karmy, która przyniosłaby mu straszliwe cierpienia w przyszłych żywotach. Jednakże Budda jednocześnie uznał i przyznał, że zabicie kogoś, bez względu na motywację, to czyn destrukcyjny i uznał: Żeby ocalić innych, jestem gotów przyjąć na siebie karmiczne następstwa płynące z tego czynu”. Nawet jeśli nie myślimy w kategoriach karmicznych następstw w przyszłych wcieleniach, to jeśli zastrzelimy kogoś niebezpiecznego, powiedzmy jakiegoś masowego mordercę, to nadal będziemy musieli udać się na policję, przejść przez proces sądowy i w następstwie swojego czynu doświadczymy wiele udręki. Lecz on oświadczył: „Jestem gotów przyjąć na siebie te następstwa, aby uratować życie innym”.

Jeśli więc koniecznym staje się zabicie jakiegoś drapieżnika – dla ratowania upraw, czy pozostałych ryb itd. – to jeśli nie jest to ze złości, nie ze strachu, nie z chęci zarobienia dużo pieniędzy ze sprzedaży tych krabów, tylko jest to ze współczucia, to następstwa tego będą znacznie mniejsze, niż gdyby to było ze złości. Lecz musimy przyznać, że jest to coś negatywnego i uznać wszelkie następstwa, jakie się w ślad za tym pojawią.

Uczestnik:Wspomniałeś o zawyżaniu cen różnych wyrobów. Co przez to rozumiesz? Czy osiąganie zysku większego od zera jest takim zawyżeniem ceny produktu, czy też nie?

Alex:Nie jest zawyżaniem ceny, jeśli zysk jest rozsądny. Jest różnica, jeśli wytwarza się coś w Chinach za trzy centy a potem sprzedaje za sto euro. To jest wygórowany zysk, nieprawdaż? A ludzie tak robią. Być może trzy centy to za mało, ale ile kosztuje uszycie jakiejś markowej koszuli w Bangladeszu? Ile tak rzeczywiście płacą tam szyjącym ją ludziom? A za ile to sprzedają w naszym luksusowym sklepie?

Trzeba zarobić na życie, trzeba utrzymać rodzinę itd., tak więc trzeba mieć jakieś zyski. Trudno jest jednak z góry określić, czy określony procent jest rozsądny, czy też nie. Lecz, jak sądzę, to się wie. Jeśli użyjemy zdrowego rozsądku, to będziemy mieć ogólny obraz nadmiernego, nierozsądnego zysku.

Ćwiczenie się w koncentracji

Dobrze, przejdźmy do koncentracji. Mamy tu kolejne trzy części z ośmiorakiej ścieżki:

  • właściwy wysiłek (yan-dag-pa’i rtsol-ba).
  • właściwa uważność (yan-dag-pa’i dran-pa).
  • także właściwa koncentracja (yan-dag-pa’i ting-nge-’dzin).

Właściwym wysiłkiem jest pozbycie się destrukcyjnych myśli i rozwinięcie stanu umysłu sprzyjającego koncentracji.

Uważność (dran-pa), jest mentalnym przyklejaniem się do czegoś i nie wypuszczaniem tego, co zapobiega zapominaniu przez nas o tym czymś. Tak więc właściwą uważnością jest:

  • nie zapominanie o faktycznej naturze swojego ciała, uczuć, umysłu, i czynników mentalnych tak, że nie jesteśmy przez nie rozpraszani.
  • nie tracenie z oczu różnych wskazówek etycznych – wskazań, albo ślubów, jeśli je złożyliśmy.
  • nie odpuszczanie czy zapominanie o danym przedmiocie skupienia.

Jeśli więc medytujemy, to oczywiście potrzebujemy uważności, by nie gubić danego przedmiotu, na którym się skupiamy. A kiedy rozmawiamy z kimś lub pracujemy nad czymś to potrzebujemy tej uważności dla skupiania się na danej osobie i na tym, co ona mówi, nie zaś tracenia uwagi i bycia rozpraszanym przez coś innego.

A następnie, sama koncentracja jest mentalnym umieszczaniem jakiegoś przedmiotu w centrum swojej uwagi. Jeśli więc słuchamy jakiejś osoby, rozmawiamy z nią, to koncentracja oznacza skierowanie swojej uwagi na to, co ta osoba mówi, jak wygląda, jak się zachowuje, zaś uważność jest tym klejem, który nas tam utrzymuje tak, że nie stajemy się ospali czy rozproszeni czy jakkolwiek nieobecni.

Niewłaściwy wysiłek

Dobrze, więc zacznijmy od wysiłku. Niewłaściwym wysiłkiem jest kierowanie naszej energii ku szkodliwym, destrukcyjnym myślom. Prawda? Te negatywne myśli czy destrukcyjne myśli nas całkowicie rozpraszają. Zupełnie nie możemy się skoncentrować.

Pożądliwe myśli

Pierwszym z nich będzie coś zwanego pożądliwymi myślami. To myślenie z zazdrością o tym, co osiągnęli inni, albo doznawanych przez nich przyjemnościach czy posiadanych rzeczach materialnych, a także: „Jak mogę zdobyć coś takiego dla siebie”? Tak więc jest to skrajna zazdrość i pragnienie, przywiązanie. Nie możemy znieść tego, że ktoś posiada coś, czego my nie mamy – czy to jest powodzenie, czy partner, a my jesteśmy samotni, albo nowy samochód, a my nie mamy samochodu, cokolwiek to jest – stale myśląc o tym i snując niecne plany. Jest to bardzo, ale to bardzo przeszkadzający stan umysłu. Uniemożliwia nam on koncentrowanie się, nieprawdaż?

Sądzę, że również sposób myślenia związany z byciem perfekcjonistą należy do tej kategorii. Stanowi jej podkategorię. „Jak mógłbym siebie poprawić? To, co zrobiłem nie było dość dobre i teraz muszę zrobić coś więcej, i bardziej nad wszystkim zapanować”. Jest to naprawdę zazdroszczeniem samemu sobie.

Złośliwe myśli

Następnie, drugim rodzajem jest myślenie w złośliwy sposób o skrzywdzeniu kogoś, o zaszkodzeniu komuś. „Jeśli ta osoba powie lub zrobi coś, co mi się nie spodoba, to się z nią porachuję”. Albo planowanie sobie rewanżu: „Kiedy ją zobaczę następnym razem, to powiem jej to czy tamto”. I żałujemy, że nie odszczeknęliśmy się mocniej, kiedy ta osoba powiedziała nam coś wstrętnego i nie możemy się teraz tego pozbyć z umysłu, i myślimy o tym przez cały czas.

Mam na myśli również to, że jest wiele sposobów myślenia, które są destrukcyjne dla nas samych – myślenie o zrobieniu czegoś, co w rzeczywistości sabotuje to, co staramy się zrobić w życiu. Choć możemy sobie nie uprzytamniać tego, że to będzie dla nas szkodliwe, myślimy: „Nie mogę sobie pozwolić na to coś, ale na prawdę tego pragnę, a więc żeby to sobie sprawić jeszcze bardziej się zadłużę”. Jest to destrukcyjne dla nas samych. Jest nieświadomym planowaniem i machinacją w celu zdobycia czegoś, co sprawi nam jeszcze więcej problemów z powodu większego długu.

Zniekształcone nieprzyjazne myśli

Następnie, trzecim rodzajem jest coś nazywanego zniekształconym nieprzyjaznym myśleniem (log-lta). Kiedy ktoś inny dąży do poprawy siebie w celu pomagania innym, my myślimy sobie: “Ale głupiec. To co robi jest bezużyteczne, to nie jest coś, co ja lubię”. Ktoś jeszcze inny wybiera sobie coś, a my myślimy: „Ależ to głupiec, że robi coś takiego”.

Niektórzy ludzie nie lubią sportu i o każdym, komu sport sprawia radość i lubi oglądać piłkę nożną w telewizji albo chodzi oglądać swoją drużynę – mówią: „To kompletny dureń”. W upodobaniu do sportu nie ma niczego szkodliwego, ale my myślimy w pewien zniekształcony sposób, że to jest głupie, że to strata czasu. Jest to również stan umysłu bardzo wrogo nastawiony.

Albo, ktoś stara się komuś pomóc – powiedzmy daje trochę pieniędzy żebrakowi – a my sobie myślimy : “Ależ z niego prawdziwy głupiec. Przecież to jest niedorzeczne” itd. tego rodzaju myślenie. Chodzi mi o to, że nawet jeśli ten żebrak rzeczywiście para się takim zawodem i wcale nie jest taki znowu biedny itd., to mimo wszystko wybrał sobie okropny styl życia, jako żebrak. Mam na myśli to, że to nic zabawnego leżeć na chodniku i trząść się czy robić coś podobnego, próbując zdobyć trochę pieniędzy.

Jeśli bez przerwy myślimy, jacy wszyscy są głupi i jak nieracjonalnie postępują, czy coś w tym stylu, to w ogóle nie możemy się koncentrować. To są te myśli, których chcemy się w miarę możliwości pozbyć. Lecz kiedy zbudowaliśmy dyscyplinę jesli chodzi o to, jak postępujemy i jak się odzywamy do innych, daje nam to siłę dyscyplinowania umysłu i zatrzymywania się, kiedy zaczynamy myśleć w jakiś destrukcyjny sposób i nie wypuszczania się na takie mentalne eskapady.

Czy to jest jasne?

Właściwy wysiłek

Czym więc jest właściwy wysiłek? Właściwy wysiłek jest odwracaniem naszych energii od szkodliwych, destrukcyjnych myśli, a kierowaniem swoich starań w stronę rozwijania pożytecznych cech. W tym celu mówimy o czterech najwyższych dążeniach (o czymś, co usiłujemy osiągnąć).

Cztery najwyższe dążenia

  1. Po pierwsze, staramy się wkładać wysiłek w zapobieganie powstawaniu tych negatywnych cech, których jeszcze nie rozwinęliśmy.

    Czym więc są te negatywne cechy, których możemy jeszcze nie posiadać, a których powstania chcemy uniknąć? Jeśli, na przykład, mamy skłonność do uzależniania się od czegoś, to będziemy starać się trzymać z dala od różnych… Nie wiem, czy macie coś podobnego na Ukrainie, lecz u nas są kluby wideo, mam na myśli to, że można sobie ściągać pliki z internetowego serwisu filmowego. Macie je też? Jeśli więc się zapiszemy do jednego z nich, no to wiemy, że wstąpiwszy do takiego klubu będziemy codziennie coś ściągać i oglądać. A ponieważ wiemy, że jest to coś dla nas bardzo szkodliwego, to wkładamy pewien wysiłek w nie wstępowanie do żadnego takiego klubu, aby unikać czegoś, o czym wiemy, że będzie uzależniające. Będziemy mieć lepszą koncentrację unikając czegoś podobnego. 

    Są obecnie ludzie tak uzależnieni od swoich iPod’ów, że nie są w stanie nigdzie pójść bez słuchania muzyki. A jak moglibyśmy się na czymkolwiek koncentrować, jeśli w tym samym czasie bez przerwy gra muzyka? Nie jesteś skupiony na jednym punkcie. (chodzi o ekagratę, dharanę)

    Uczestnik: Ale przecież można koncentrować się na muzyce.

    Alex: Można koncentrować się na muzyce, ale to nie pomaga nam w prowadzeniu z kimś rozmowy czy wykonywaniu pracy. Mam na myśli to, że to rozprasza. Większość ludzi obawia się ciszy, obawia się myślenia o czymkolwiek, więc muszą bez przerwy słuchać muzyki.

    Jeśli więc nie mamy takich szkodliwych cech, szkodliwych nawyków, to chcemy wkładać wysiłek w unikanie czegoś takiego.
  2. Następnie, drugim rodzajem dążenia jest wkładanie wysiłku w pozbycie się tych negatywnych cech, które już powstały.

    Jeśli już jesteśmy od czegoś takiego uzależnieni, to przynajmniej to ograniczmy. Niech to chociaż nie będzie czymś stałym.
  3. Kolejnym dążeniem jest kultywowanie nowych, pozytywnych cech, wkładanie wysiłku w kultywowanie nowych, pozytywnych cech.
  4. I w końcu wkładanie wysiłku w utrzymywanie i ulepszanie tych pozytywnych cech, które już są obecne.

To bardzo interesujące przyjrzeć się tym dążeniom pod kątem zobaczenia jakichś praktycznych zastosowań. Podam przykład, może dość prosty, z własnego doświadczenia. Miałem pewien bardzo trudny do przezwyciężenia nawyk. Prowadzę olbrzymią stronę internetową i każdego dnia bez przerwy dostaję dużo, bardzo dużo plików, tłumaczeń przysyłanych przez ludzi, skorygowanych wersji, czy czegoś podobnego. Codziennie przychodzi ich wiele – dziesięć, dwadzieścia, nawet więcej. Na rzecz tej strony pracuje około stu dziesięciu osób, więc codziennie przychodzi dużo rzeczy. A ja pakowałem wszystko do jednego folderu – to był ten mój zły zwyczaj – zamiast zapisywać je w odpowiednich folderach, gdzie mógłbym je łatwo odnaleźć i gdzie również mógłby je znaleźć mój asystent. Był to więc zły nawyk – coś mało wydajnego i uniemożliwiającego koncentrowanie się ze względu na stratę czasu (niczego nie możemy znaleźć). Czym byłaby w tym przypadku jakaś pozytywna cecha? Założenie takiego system, że kiedy coś przychodzi, to od razu trafia do odpowiedniego folderu a nie po prostu do jednego folderu rzeczy przychodzących. A następnie wkładanie wysiłku w to, by zawsze umieszczać rzeczy we właściwym miejscu od razu kiedy przychodzą – a nie lenić się i zapisywać wszystko w jednym miejscu – tak więc wtedy wszystko działa o wiele bardziej sprawnie.

Widzimy tu więc pewną negatywną cechę, całkiem nieproduktywny nawyk, oraz również cechę bardziej pozytywną. Włóżmy wysiłek w unikanie negatywnej cechy, negatywnego nawyku, jaki posiadamy. Załóżmy odpowiedni system plików, żeby zapobiec utrzymywaniu tego nawyku, włóżmy wysiłek w stworzenie tego system plików oraz w utrzymywanie go. Mówimy tu o czymś takim, na bardzo prostym, praktycznym poziomie. To tyle.

Przezwyciężanie pięciu przeszkód w koncentracji

Właściwy wysiłek jest również staraniem się o przezwyciężenie pięciu przeszkód w koncentracji. Jakie więc są te przeszkody?

Intencja podążenia za którymś z pięciu rodzajów pożądanych przedmiotów zmysłów

Pierwszą, jest intencja podążenia z którymś z pięciu rodzajów pożądanych przedmiotów zmysłów. Co to oznacza? To oznacza, że kiedy siedzimy i staramy się nad czymś skoncentrować – powiedzmy nad swoją pracą czy dowolną wykonywaną rzeczą – to co uniemożliwiałoby naszą koncentrację? Co szkodziłoby tej koncentracji? Byłoby to myślenie sobie: “Och, obejrzałbym jakiś film” albo “Pójdę sprawdzić pocztę mailową”. Lecz tutaj byłoby to coś bardziej związanego z przyjemnością zmysłową: “Och, coś bym sobie zjadł”, “Posłucham sobie muzyki”, „Zadzwonię do przyjaciółki”, coś takiego. Wkładamy więc wysiłek w nie podążanie z czymś takim, żeby naszą intencją nie stało się właśnie coś takiego, lecz byśmy pozostali skupieni.

Mściwe myśli

Drugą przeszkodą są myśli o zemście, jak się z kimś porachować. Jest to myślenie pełne złośliwych zamiarów. Jeśli bez przerwy rozmyślamy w sposób mściwy – „Och, ona mnie zraniła. Nie lubię jej. Co mógłbym zrobić, żeby jej oddać”? – jest to ogromna przeszkoda w koncentracji.

Tak więc pierwszą przeszkodą było pragnienie:

  • “Chcę doznać tej przyjemności czy tamtej przyjemności.”
  • “Kiedy w końcu pojadę na wakacje”?
  • “Kiedy ta praca się skończy”?

Tego rodzaju myślenie.

Zaś drugą przeszkodą jest rozmyślanie o wszelkiego rodzaju wstrętnych i szkodliwych rzeczach w stosunku do innych, bądź samych siebie. Musimy więc włożyć należyty wysiłek w unikanie tego rodzaju rzeczy, w przeciwdziałanie im od razu, kiedy się pojawiają.

Zamglenie umysłu i ospałość

Trzecią jest zamglenie umysłu i ospałość. Zamglenie umysłu oznacza, że nasz umysł spowija jakaś mgła – odlatujemy gdzieś i nie możemy jasno myśleć. A następnie senność – ospałość – chce nam się wyłącznie spać. Musimy starać się to zwalczyć. Czy robimy to przy pomocy filiżanki kawy, czy wstając i otwierając okno – cokolwiek robimy, to wkładamy jakiś wysiłek w nie poddawanie się temu. Ale jeśli staje się to na prawdę zbyt trudne, to postawmy sobie jakąś granicę: “Zdrzemnę się na chwilkę” – oczywiście będąc w biurze nie możemy tego zrobić, ale jeśli pracujemy w domu – “Utnę sobie drzemkę albo zrobię dwadzieścia minut przerwy”. „Dziesięciominutowa przerwa na kawę”. Ustalamy jakąś granicę, a potem wracamy do pracy.

Tamta pierwsza przeszkoda, tamta intencja podążenia za pięcioma przedmiotami zmysłów – sądzę, że możemy umieścić w tej kategorii również tę sytuację, kiedy pracujemy nad czymś i nagle mamy silne pragnienie posurfowania po Internecie, obejrzenia czegoś na YouTube, albo – jeśli jesteśmy nałogowcami wiadomości – sprawdzenie znowu najświeższych wiadomości. Te rzeczy są przeszkodami dla koncentracji. Albo sprawdzanie wpisów na Facebooku czy Twitterze. To jest taka sama rzecz.

Płochość umysłu i rozpamiętywanie

Czwartą przeszkodę stanowi płochość umysłu i rozpamiętywanie czegoś. Płochością umysłu jest to, że nasz umysł odlatuje do Facebooka czy do czegoś innego. A rozpamiętywanie czegoś – mam na myśli to, że są one umieszczane tu w jednej kategorii – znaczy, że nasz umysł odlatuje ku: „Och, naprawdę żałuję, że zrobiłem to czy powiedziałem tamto”, tego rodzaju myślom nacechowanym poczuciem winy. Te rzeczy bardzo, bardzo nas rozpraszają i na prawdę uniemożliwiają koncentrację.

Niezdecydowane wahanie się i wątpliwości

A ostatnią z rzeczy, w przezwyciężenie których powinniśmy włożyć wysiłek, jest niezdecydowane wahanie się i utrzymywanie wątpliwości. „Co powinienem zrobić”? „Co tu zrobić na obiad? Może to? A może tamto?” Niemożność zdecydowania się. To marnuje ogromne ilości czasu. Nie jesteśmy w stanie skoncentrować się i wykonywać swojej pracy, jeśli stale przepełniają nas wątpliwości i brak zdecydowania, tak więc zróbmy wysiłek by to rozwiązać.

Zakończenie

Tak więc jest to ten pierwszy czynnik z ośmiorakiej ścieżki, którego używamy jako pomocy dla rozwinięcia koncentracji. Jest nim wkładanie wysiłku w pozbycie się rozpraszających nas myśli, stanów emocjonalnych niesprzyjających koncentracji oraz wkładanie wysiłku w rozwijanie pozytywnych cech, a pozbycie się nieproduktywnych nawyków. Ogólnie biorąc, jeśli chcemy coś osiągnąć w życiu, musimy włożyć w to wysiłek. Rzeczy nie biorą się absolutnie z niczego i nikt nie mówił, że będzie łatwo. Ale, jak powiedziałem wcześniej, jeśli zbudowaliśmy nieco siły z przestrzegania dyscypliny w postępowaniu, sposobie mówienia, sposobie zarabiania na życie, daje nam to siłę do wkładania wysiłku w pracę nad swoimi stanami mentalnymi i emocjonalnymi, byśmy byli bardziej skupieni.

Doszliśmy więc do końca tej porannej sesji, a po obiedzie będziemy kontynuować. Dziękuję.